Stankiewicz za bardzo podnieca się tym, co usłyszy od polityków w kuluarach, zapominając chyba, że to też część gry. Te ‘anonimowe’ wypowiedzi które można od nich zebrać, to nie są żadne sekrety wyjawiane w zaufaniu dziennikarzowi, tylko dość starannie zaprojektowane ‘podrzutki’, które mają wywołać określony efekt na scenie politycznej. To nie są ‘plotki’ od sfrustrowanych posłów i posłanek. Może tak było kiedyś, zanim duże partie liznęły trochę teorii mediów i naumiały się w socjotechnikę.
Nie jestem nawet przekonany, że oni potrzebują polityków do przygotowywania materiałów audycji. Historie można wysysać z palca dużo mniejszym wysiłkiem, a finalnie i tak chodzi o nakręcanie FOMO u słuchaczy, którzy mają zostać tym zachęceni do subskrypcji z dostępem do całych odcinków.
Wiesz co, Stankiewicz ma obiektywnie bardzo dobre kontakty, oni przychodzą do niego sami. BTW, ta cała inicjatywa jest przez niego totalnie zdominowana, widać to nawet w tym jak przegaduje swoje koleżanki. Inne dziennikarki są tam zwykle na doczepkę. Przychodzą i odchodzą, tylko on zostaje.
Kiedyś te audycje były za friko i wyglądały w sumie tak samo jak teraz, z tą różnicą, że oczywiście kiedyś (przed 2023) mocno walili we władzę, więc teraz dla równowagi walą w opozycję (xD).
Ach, no i oczywiście w lewicę, zwłaszcza w partię Razem, która jest dla samego Stankiewicza, obrzyganego liba, ostrą solą w oku.
Stankiewicz za bardzo podnieca się tym, co usłyszy od polityków w kuluarach, zapominając chyba, że to też część gry. Te ‘anonimowe’ wypowiedzi które można od nich zebrać, to nie są żadne sekrety wyjawiane w zaufaniu dziennikarzowi, tylko dość starannie zaprojektowane ‘podrzutki’, które mają wywołać określony efekt na scenie politycznej. To nie są ‘plotki’ od sfrustrowanych posłów i posłanek. Może tak było kiedyś, zanim duże partie liznęły trochę teorii mediów i naumiały się w socjotechnikę.
Nie jestem nawet przekonany, że oni potrzebują polityków do przygotowywania materiałów audycji. Historie można wysysać z palca dużo mniejszym wysiłkiem, a finalnie i tak chodzi o nakręcanie FOMO u słuchaczy, którzy mają zostać tym zachęceni do subskrypcji z dostępem do całych odcinków.
Wiesz co, Stankiewicz ma obiektywnie bardzo dobre kontakty, oni przychodzą do niego sami. BTW, ta cała inicjatywa jest przez niego totalnie zdominowana, widać to nawet w tym jak przegaduje swoje koleżanki. Inne dziennikarki są tam zwykle na doczepkę. Przychodzą i odchodzą, tylko on zostaje.
Kiedyś te audycje były za friko i wyglądały w sumie tak samo jak teraz, z tą różnicą, że oczywiście kiedyś (przed 2023) mocno walili we władzę, więc teraz dla równowagi walą w opozycję (xD).
Ach, no i oczywiście w lewicę, zwłaszcza w partię Razem, która jest dla samego Stankiewicza, obrzyganego liba, ostrą solą w oku.